Najstarszy syn Mikołaj (ur. ok. 1850 r.), świetnie zapowiadający się młodzieniec, o wyjątkowych uzdolnieniach technicznych zmarł w 1872 r., w czasie ostatecznych egzaminów na stopień inżyniera komunikacji i kandydata prawa na Uniwersytecie w Petersburgu.
Nie znane są losy dwóch następnych synów: Stanisława oraz Waleriana. Urodzeni, odpowiednio w roku 1858 i 1860, musieli najprawdopodobniej umrzeć w dzieciństwie.
Pozostała trójka: syn Michał-Wincenty (dla odróżnienia od noszącego to samo imię, Michała syna Hipolita), oraz dwie córki Eugenia i Zofia, zapisała się złotymi zgłoskami w dziejach rodziny i Polski.
Pod kierownictwem Michała wybudowano wtedy, kilka odgałęzień od tej kolei m.in. Tichoreckaja – Carycyn, Besłan – Pietrowsk oraz linie zakaukazkie. Pod Noworosyjskiem wybudował tunel kolejowy, budzący – z racji oryginalnej konstrukcji – ogromne zainteresowanie ludzi techniki i nie tylko. Jednocześnie budował bocznice kolejowe do uzdrowisk północno-kaukazkich, od stacji Mineralnyje Wody – jak Piatigorsk, Żelaznowodsk, Essentuki, Kislowodsk. W uzdrowiskach tych, budował też funkcjonalne mosty żelazne i urządzenia lecznicze. W budowie mostów współpracował z innym znanym projektantem, Polakiem, inż. Stanisławem Bełżyckim.
Przebywając na Kaukazie, ożenił się tam z gruzińską arystokratką Katarzyną z Turczaninowych (1878–1929). Małżeństwo to było bezdzietne. Michał Kierbedź jako człowiek zamożny był właścicielem trzech majątków ziemskich – na Żmudzi, Białorusi i koło Warszawy, poświęcił się dobroczynności. Tak jak jego ojciec, stryj, siostra i kuzyni, wspomagał finansowo potrzebujących Polaków osiadłych w Rosji, a w szczególności uczącą się tam młodzież polską. We Władykaukazie przyczynił się do wybudowania polskiej szkoły.
Jednak największym wyczynem dobroczynnym Michała Kierbedzia było wybudowanie polskiej szkoły rzemieślniczej w Petersburgu, wraz z internatem, kierowanej przez ks, Antoniego Maleckiego. Ofiara dobroczyńcy była bardzo hojna. Współczesny autor podaje:
,,Syn Stanisława Kierbedzia, Michał, członek Tow. Dobroczynności złożył na ręce ks. Maleckiego – dar iście królewski – 165 000 rubli. Wybudowano za tę sumę kilkupiętrowy, nowoczesny gmach, obok budynków już istniejących, przy ulicy Kiryłowskiej 19. Już od końca 1913 r., ten «Dom Kierbedzia» rozpoczął działalność”.
Należy żałować tylko, że działalność domu Kierbedzia była krótka, przerwana wojną a jeszcze brutalniej, rewolucją bolszewicką. Michałowi i Katarzynie Kierbedziom udało się szczęśliwie ujść przed pożogą rewolucyjną i w porę opuścić Piotrogród. W 1918 r. zamieszkali w swym podwarszawskim – jedynym ocalałym – majątku, Ołtarzewie. Po śmierci żony (1929), będąc bezdzietnym, Michał Kierbedź zdobył się ponownie na wielki gest altruistyczny. Rozparcelował swój majątek, rozdając go między pracowników fizycznych i umysłowych. Sam zamieszkał w Warszawie, gdzie zmarł 4 października 1932 r.
Pochowany został w grobie rodzinnym na Powązkach, obok swego ojca.
Michał Kierbedź był nie tylko kontynuatorem inżynierskiej linii rodzinnej, ale także, jak wszyscy w tej rodzinie, uczynnym i niezwykle wrażliwym na ludzką niedolę człowiekiem. Żył i działał z myślą o przyszłych pokoleniach. Po jego śmierci pozostały dwie jego siostry z rodzinami: Eugenia i Zofia-Maria.
Wg książki Lecha T. Jabłoсkiego “Dzieje rodziny Kierbiedziów”, W-wa, 2003. Opracował Anatol Niechaj
