I znowu jak przed 2 laty zapowiada Polaka zamieszkałego obecnie w Pietrozawodzku pani Irina – małżonka petersburskiego wydawcy Iwana Limbacha. Mówi o autorze: że współpracownik Lecha Wałęsy, że Polak kochający rosyjską północ, że autor juz 4. książek o Północy.
Dzisiejsza książka (Tropami rena) ponownie wraca do do tej tematyki. Tym razem ukazuje świat dalekiej Północy. Przybliża czytelnikom tajemniczy świat Saamów (popularnie zwanych Lapończykami. Jak twierdzi M. Wilk – nie lubią tego określenia). W Rosji Saamowie zamieszkują w okolicach Ławoziero na Półwyspie Kolskim. Jest ich niewielka garstka. Tam też czasowo zamieszkał nasz autor. Podjął się udziału w odwiecznej wędrówce Saamów. W poszukiwaniu razem z renami pożywienia i spełnienia zakodowanej pamięci najstarszych pierwotnych plemion skandynawskich.
Czytając książkę Mariusza Wilka poznajemy obyczaje i zwyczaje Saamów, baśnie i opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie. Poznajemy ich kulturę i pozostawione tajemne znaki (kody?) w kamieniu.
Mariusz Wilk pisze: ”Wychodząc na „tropę Saamów”, nie planuję z góry, dokąd mnie ona zaprowadzi. Może wyjdę nią poza czas teraźniejszy, zarażony fanatyzmem bądź kasą. Może spotkam na niej mądrego rena i zobaczę w jego oczach odbicie samego siebie sprzed wielu tysięcy lat? A może idąc nią, dotrę na „najdalszą Północ”? Tam, gdzie kończy się ziemia ludzi i zaczyna pustka. Bo przecież nie cel się liczy, lecz Droga”.
Długą drogę przebyła promowana książka. Napisana po polsku, świetnie przetłumaczona na język rosyjski dociera do renomowanego wydawnictwa I. Limbacha w Petersburgu. Spotyka się z czytelnikami, których interesuje wszystko: min. przyjaźń z polskim premierem Tuskiem, losy rosyjskiej Północy. Autor zgadza się z czytelnikami, że wkrótce nie będzie czego zwiedzać na dalekiej północy (miejscowe jeziora nastawione na produkcję przemysłowego łososia niszczą środowisko naturalne). Stare północne drewniane domy zamieniane na niby europejskie hotele upodobniają się do wielkomiejskich sypialni. Wśród nich nie pojawi się ren. Natomiast Saam zapomniał już, że jego przeznaczeniem jest rybołóstwo, myślistwo, hodowla renów… Mariusz Wilk przeżywa najpiękniejsze chwile ojcostwa. W dojrzałym okresie swojego życia marzy o dalszej wędrówce po dalekiej Północy z córką Martą. Ma dylemat tożsamościowyy: kim będzie moja córka? Polką? Rodzice ze Lwowa. Urodzony we Wrocławiu. Rosjanką? Chyba nie. Więć napewno Siewierianką. Ale jak jej to przekazać? Razem z córką rodzą się pomysły twórcze. Zawsze związane z daleką Północą, z pozostawieniem własnej tropy. Panie Mariuszu! Drogi Polski Renie! Dobrej i szczęśliwej wędrówki! Drogi!
Teresa Konopielko, grudzień 2010 Foto: Włodzimierz Szraga
