W 1931 r., mając niewielkie zaplecze finansowe, zdecydował się ponowną podróż przez Afrykę. Tym razem osiągnął niebywały sukces. Trasa podróży Kazimierza Nowaka objęła Algierię, Francuską Afrykę Zachodnią, Francuską Afrykę Równikową, Kongo Belgijskie, Angolę, Afrykę Południowo Zachodnią, Związek Południowej Afryki, Rodezję, Sudan, Egipt oraz Libię. Podróżnik borykał się z wieloma przeciwnościami – stałe zagrożenie życia, problemy administracyjne w niektórych, nie do końca zorganizowanych państewkach, brak funduszy na życie. Czasem wywoływał popłoch wśród miejscowej ludności, innym razem wzbudzał zainteresowanie. Nieraz tam-tamy głosiły wieść o niezwykłym białym człowieku, poruszającym się na nieznanym stworze, za jaki uważali rower. Nowak poznał kulturę ludów Watussi, Pigmejów, Buszmenów i Haussa. Afrykańska przygoda polskiego podróżnika trwała pięć lat.
Kazimierz Nowak pragnął pracować jako reporter i utrzymać rodzinę ze sprzedaży swoich listów i fotografii. Współpracował m.in. z prasą podróżniczą: „Światowid”, „Naokoło świata”. Listy i zdjęcia Kazimierza Nowaka ukazywały prawdziwą Afrykę, bogactwo jej flory i fauny, odmienność kultury. To była Afryka zwykłych ludzi, rdzennych mieszkańców. Nowak nie powielał schematu działania pseudo-podróżników, którzy nie zapuszczali się poza teren przeznaczony dla „białych”. W jednym z listów Nowak pisał: „Poruszanie się pieszo, na rowerze, konno, łodzią i wielbłądami dało mi możność omijania dróg turystycznych, będących pewnego rodzaju wystawą, na której znajdzie się tylko to, czym wystawca pragnie przybysza oczarować". Polak przemierzał najbardziej niebezpieczne, dziewicze tereny. Jego styczność z dzikimi zwierzętami, ludami niejednokrotnie mogła zakończyć się drastyczną śmiercią. Kochał ludzi i to można było zauważyć w jego życiu i twórczości.
Polski podróżnik był przeciwnikiem kolonizacji terenów afrykańskich. Uważał, że każdy lud ma prawo do życia według własnych tradycji, przekonań. Nie było to zgodne z założeniami polskiego rządu i podróżnik nie mógł liczyć na wsparcie przedstawicieli kraju. Nowak nie poddawał się jednak i za własne środki zorganizował niezwykłą podróż.
Pionier polskiego reportażu zmarł na zapalenie płuc w 1937 r. niedługo po powrocie do Polski. Jego organizm był wyniszczony malarią. Podróżnik to prawdopodobnie pierwszy człowiek, który samotnie przebył całą Afrykę. Wyczyn Kazimierza Nowaka do dziś inspiruje podróżników, a jego przekonania zjednują mu rzeszę sympatyków.
Michał Mazik
