Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(/Newspaper/wpml-config.xml) is not within the allowed path(s): (/home/gazetape/domains/gazetapetersburska.org:/tmp:/var/tmp:/home/gazetape/.tmp:/home/gazetape/.php:/usr/local/php:/opt/alt:/etc/pki) in /home/gazetape/domains/gazetapetersburska.org/public_html/new/wp-content/plugins/polylang/modules/wpml/wpml-config.php on line 131

Warning: is_readable(): open_basedir restriction in effect. File(/Newspaper/theme.json) is not within the allowed path(s): (/home/gazetape/domains/gazetapetersburska.org:/tmp:/var/tmp:/home/gazetape/.tmp:/home/gazetape/.php:/usr/local/php:/opt/alt:/etc/pki) in /home/gazetape/domains/gazetapetersburska.org/public_html/new/wp-includes/class-wp-theme-json-resolver.php on line 353
26 maja – Dzień Matki – Gazeta Petersburska
Home Aktualności 26 maja – Dzień Matki

26 maja – Dzień Matki

0

Krótka nazwa a tyle treści… Zastanawiając się jak go uczcić postanowiliśmy zabrać Państwa w literacką podróż po polskiej kulturze. Zatytułowaliśmy ją „MATKA W LITERATURZE POLSKIEJ”.

W kilkudziesięciu odcinkach poznamy jaką rolę odgrywała matka, jak ją przedstawiano, w jakim kontekście. Mamy nadzieję, że będzie to z jednej strony podróż edukacyjna, z drugiej zaś przeżycie estetyczne.

Mottem jest fragment wiersza Zbigniewa Herberta „Mama”.
„Myślałem: nigdy się nie zmieni zawsze będzie czekała ubrana w białą suknię i niebieskie oczy na progu wszystkich drzwi…” – mówi więcej, niż jesteśmy tu w stanie opisać. A zatem…

MAMA
ZBIGNIEW HERBERT

Myślałem:
nigdy się nie zmieni

zawsze będzie czekała
ubrana w białą suknię
i niebieskie oczy
na progu wszystkich drzwi

zawsze będzie uśmiechała się
wkładając ten naszyjnik

aż nagle
urwała się nitka
teraz perły zimują
w szparach podłogi

mama lubi kawę
ciepły kafel
spokój

siedzi
poprawia okulary
na szpiczastym nosie
czyta mój wiersz
i siwą głową mu zaprzecza

ten który upadł z jej kolan
zaciska usta i milczy
więc niewesoła rozmowa
pod lampą źródłem słodyczy

nieunoszony żalu
z jakich pije on studni
po jakich drogach chodzi
syn niepodobny do marzeń

karmiłam mlekiem łagodnym
jego spala niepokój
krwią go obmyłam ciepłą
ręce ma zimne i szorstkie

z daleka od twoich oczu
przebitych ślepą miłością
łatwiej unieść samotność

za tydzień
w zimnym pokoju
ze ściśniętym gardłem
czytam jej list

w tym liście
litery stoją osobno
jak kochające serca

OPRACOWANIE – WYBÓR TEKSTÓW, ILUSTRACJE:
POLONIJNA AGENCJA INFORMACYJNA.

NO COMMENTS

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here