Petersburski Dzień Zadumy

Jan Twardowski

„Żal” [fragm.]

Żal że się za mało kochało
Że się myślało o sobie
Że się już nie zdążyło
Że było za późno

Jan Brzechwa

„Dzień zaduszny”

Kiedy miedzianą rdzą
pożółkłych jesiennych liści więdną obłoki,
zgadujemy, czego od nas obłoki chcą,
smutniejące w dali swojej wysokiej.
Na siwych puklach układa się babie lato,
na grobach lampy migocą umarłym duszom,
już niedługo, niedługo czekać nam na to,
już i nasze dusze ku tym lampom wkrótce wyruszą.
Jeżeli życie jest nicią – można przeciąć tę nić,
i odpłynąć na obłoku niby na srebrnej tratwie…
Ach, jak łatwo, ach, jak łatwo byłoby żyć,
gdyby nie żyć było jeszcze łatwiej!

 

Jak co roku – od prawie 20 lat – parafia sw. Stanisława pod przywództwem proboszcza Krzysztofa Pożarskiego wraz z organizacjami polonijnymi miasta i przedstawicielami konsulatu generalnego RP udała się z procesją żałobną na cmentarz ofiar represji stalinowskich na Pustkowiu Lewaszowskim. Procesję poprzedziła msza święta w intencji ofiar terroru oraz wszystkich Zmarłych z wspólnoty polonijnej miasta.

Przy pięciu stacjach drogi krzyżowej pomodlono się za dusze pomordowanych, wspomniano ich tragiczne Odejście, złożono hołd pamięci autorom i inicjatorom budowy polskiego pomnika, pomodlono się się za straconych księży katolickich przy pomniku ku ich czci.

Tradycyjnie zapalono świece. i znicze; złożono kwiaty przy pomnikach narodowych, odmówiono modlitwę „Ojcze Nasz” przy prawosławnym znaku pamięci.

Nad cmentarzem rozbrzmiewał dzwon pamięci bohaterów podstępnie straconych i spoczywającyh pod zawieszonymi tabliczkami na wyrosłych już do obłoków żałobnych jodłach.

Teresa Konopielko
1 listopada 2018
zdjęcia
Denis Szczegłow