Petersburg Jurija Szewczuka

Dzisiaj 64. urodziny obchodzi Jurij Szewczuk, rosyjski muzyk i poeta, założyciel legendarnego zespołu DDT.

Urodził się 16 maja 1957 roku we wsi Jagodnoje w obwodzie magadańskim. Kolejnym ważnym miejscem na mapie dla Jurija stała się Ufa, stolica uralskiej Baszkirii, dokąd przeprowadził się wraz z rodzicami w wieku 13 lat. Jednak dla wielu z nas imię lidera DDT jest już na stale związane z Leningradem-Petersburgiem. Przeniósł się tu razem ze swoją żoną Elmirą jesienią 1985 roku. Został wręcz zmuszony do „emigracji” z powodu prześladowań przez ufimskie KGB, które nawoływało muzyka do podpisania dokumentów, że „nie będzie już nigdy tworzył i wykonywał publicznie piosenek, a oprócz tego będzie walczył z rozpowszechnieniem uprzednio nagranych”. Wyszło, oczywiście, odwrotnie: przeprowadzka do Leningradu i dołączenie do towarzystwa miejscowych gwiazd undergroundu otworzyła nowy etap w karierze Szewczuka, a niesforność i bezkompromisowość w kwestiach politycznych poeta zachował do dnia dzisiejszego. Okazał się też bardzo uważnym obserwatorem petersburskiej codzienności, która w połączeniu z tradycją kulturową, miejskimi legendami i mrocznymi kartami historii stworzyła złożony, wręcz mityczny obraz miasta w piosenkach DDT.

Zapraszamy więc na wirtualną podróż po Petersburgu na przykładzie czterech utworów DDT: dwóch „klasyków”, piosenek z przełomu lat 80.-90., i dwóch współczesnych teledysków, gdzie Petersburg i okolice odgrywają rolę przede wszystkim w warstwie wizualnej.

Leningrad (Ленинград)

Tekst piosenki Leningrad to jeden z pierwszych wierszy Szewczuka, napisany po przeprowadzce do Petersburga. Jak wspominał autor, po przybyciu do miasta nad Newą długo nie mógł nic skomponować, po prostu chodził po ulicach i „wchłaniał ducha” miasta, jego atmosferę.

Ostatecznie w piosence znalazło się miejsce i dla petersburskiej fatalistycznej melancholii, i dla kapryśnego północnego klimatu, opisu rzek, mostów i architektury, wielokulturowości miasta i ciągle żywej pamięci o przełomowych momentach w jego historii (które oddaje chociażby jego potrójna nazwa). Co do obecności innych kultur, warto zwrócić uwagę, że „polski ślad” w historii miasta, wyrażony w tekście przez formę „Pan” – „Пан Ленинград”, kojarzy się mieszkańcom z czymś romantycznym i tajemniczym: „Panie Leningradzie, zakochałem się bez pamięci w Pana stalowych oczach”.

Czarny pies Petersburg (Чёрный пёс Петербург)

Piosenka nadała nazwę podwójnemu albumowi koncertowemu, który ukazał się w 1994 roku. Premiera programu o tej samej nazwie odbyła się 1992 roku, wtedy też reżyser Borys Diedieniew nakręcił teledysk do studyjnej wersji kompozycji, która nigdy nie znalazła się na żadnym oficjalnym albumie DDT.

Petersburg często jest porównywany z Paryżem. Szewczuk zaś kiedyś powiedział, że o ile stolica Francji kojarzy mu się z wesołym bolończykiem, o tyle w Petersburgu widzi raczej obraz mądrego czarnego psa, który patrzy na ludzi „krótkowzrocznymi oczami”, a w oczach tych czai się wieczność, ból i miłość. Tekst piosenki jest mocno zakorzeniony w tradycji literackiej i kulturowej, wyraźnie nawiązuję do Petersburga w twórczości Aleksandra Puszkina i Osipa Mandelsztama („w tej ciemnej wodzie widzę odbicie początku i tak samo jak on, nie chcę umierać”[1]). Z jednej strony, utwór nakreśla obraz mrocznej codzienności miasta z przełomu epok, które po raz kolejny zgubiło swoją tożsamość. Jednocześnie, „nawet pod ciężarem najostrzejszych zmian” czarny pies zawsze milczy, pozostaje niewzruszony.


[1] Por. wiersz Osipa Mandelsztama Leningrad: „Petersburgu, ja nie chcę umierać, nie dziś / Jeszcze mam dokąd dzwonić i mam dokąd iść” (tłum. S. Barańczak).

.

Czarny Pies Petersburg – rozsypany proch
Tajemnic tych ścian grobowej ciszy.
Nocą w każdym kącie oddycha dziwny szmer.
Tu każdy monument jest w stanie wojny.
Czarny Psie Petersburgu, czas skulił się jak księżyc,
I twój stary właściciel zagrał na trąbie.
Milczycie we dwoje, przypominając sobie
Inny układ fal na Newie.

Słońce wzejdzie (Солнце взойдёт)

Premiera internetowa kompozycji odbyła się 30 grudnia 2019 roku, gdy nikt jeszcze nie przepuszczał, co tak naprawdę przyniesie nadchodzący 2020 rok. Wcześniej utwór był wykonywany na koncertach DDT. Teledysk przedstawia kronikę z trasy koncertowej zespołu (np. z wystąpienia na legendarnym festiwalu rockowym Naszestwije), zawiera też ujęcia z ulic Petersburga i z nabrzeża Zatoki Fińskiej.

Co ciekawe, spokojny i monumentalny obraz miasta i północnej natury nie wiąże się tu z nastrojem mrocznej melancholii. Podstawowe i wciąż aktualne przesłanie całego utworu: mimo wszelkich przeszkód i pesymistycznych przepowiedni, słońce nie przestanie wschodzić. A jako motto do teledysku został wykorzystany fragment z Eugeniusza Oniegina: „Natura zimy wyglądała; / Dopiero w styczniu upadł śnieg” [1] – w nawiązaniu do anomalnie ciepłej pogody w grudniu tamtego roku, na którą wszyscy wówczas narzekali.


[1] tłum. L. Blumental

2020

Ten teledysk również ukazał się w grudniu, po niezwykle trudnym dla wszystkich 2020 roku. Główną scenerię w nim stanowi nowe osiedle w miejscowości Murino na przedmieściu Petersburga. Jest to już zupełnie inny obraz miasta, w pewnym sensie bardziej uniwersalny. Ogromne bezduszne budynki okazują się tutaj symbolem lockdownu i izolacji, gdy dla mieszkańców wielu miast, w tym Petersburga, cały świat sprowadził się do czterech ścian i podwórka własnego domu.

Na początku teledysku widzimy koncert mieszkaniowy, tzw. kwartirnik – forma ta w czasie pandemii nabrała nowego znaczenia nie tylko w Rosji. Muzycy też wspominają, że „pogrzebali przedwcześnie poległych”, a świąteczne fajerwerki oglądało się jedynie przez Instagram. „Świat się zmienił, on stał się inny” – mówi piosenka, lecz i tu podstawowym przesłaniem jest wyraz nadziei na lepsze czasy: „to, co wczoraj straciliśmy w ogniu, dzisiaj odnajdziemy w ożywionym popiele”.


Opracowała i przetłumaczyła Anna Svetlova
Na materiale: K. Usenko, „Oczami radzieckiej zabawki. Antologia radzieckiego i rosyjskiego undergroundu”, reproduktor.net, www.fontanka.ru
Zdjęcie w tle: Graffiti na Litiejnym prospekcie w Petersburgu, www.fiesta.ru

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *