O co kaman? Czyli gwara młodzieżowa

Pasjonat języka polskiego, członek polonijnego zespołu folklorystycznego "Gaik" Paweł Szutow opowiada czytelnikom GP o tajemnicach polskiego slangu młodzieżowego

Chamowóz, flądra, zią, przegryw, lol – słowa w zupełności niezrozumiałe dla ludzi starszej generacji i być może tylko częściowo znane rodzicom mającym dzieci w wieku szkolnym, zgadującym, że „masakra!” znaczy tyle co „czadowo!” – czyli bardzo dobrze – wypowiadane przecież z tą samą intonacją.

„Zajemali mi w budzie kasę” – kto dziś tak mówi i po co? Spróbujmy odpowiedzieć sobie na te pytania.

Przytoczone powyżej zdanie miałoby brzmieć „ukradli mi w szkole pieniądze”. Wypowiedziane w obecności rodziców mogłoby wywołać burzę emocji, których dziesięcio-siedemnastoletnie „dziecię” może wcale sobie nie życzyć. Zawoalowane w taki sposób staje się dla nich niezrozumiałe.

Gwara młodzieżowa lub slang młodzieżowy – charakterystyczna odmiana języka ogólnopolskiego właściwa środowiskom młodzieżowym. Zabawa językowa i odróżnianie się od innych grup wiekowych – w tym jej sedno. Odrębność językowa jest typowa w zasadzie dla jakichkolwiek grup wyróżniających się z ogółu, a omawiany dziś slang nieźle sobie z tym radzi, dostarczając swym użytkownikom niemal nieograniczonych środków ekspresyjnych, narzędzi modyfikacji języka itd.

Ale o wszystkim po kolei. Czym są te słowa, które się znalazły na samym początku? Co one znaczą?

Chamowóz – piękny przykład językowej pomysłowości. To niezbyt pochlebne określenie autobusu, zwłaszcza w godzinach szczytu, kiedy jest wypełniony (dalece nie zawsze zbyt uprzejmymi) pasażerami.

Flądra – znana nam przede wszystkim jako płaska, całkiem smaczna ryba. W gwarze oznacza zupełnie co innego: mianowicie jest to „kobieta złego prowadzenia”, bez gustu.

Zią – jeszcze większe skolokwializowanie i tak potocznego już „zioma”, czyli „swojego chłopa”, kolegi, przyjaciela. Warto zaznaczyć, że słowo „ziomek”, z którego wywodzą się wszystkie wyżej wymienione formy, pochodzi ze staropolszczyzny i jest synonimem krajanina, rodaka.

Przegryw – wyraz o dosyć klarownej budowie słowotwórczej. Ktoś, kto przegrywa, nie ma szczęścia – nieudacznik.

Wymienione w tytule „o co kaman?” tłumaczy się na język ogólnopolski jako „o co chodzi?” i razem z bardziej powszechnymi „ekstra”, „super”, „okej” stanowi przykład typowych nie tylko dla omawianej gwary zapożyczeń z języka angielskiego.

Lol – kolejny anglicyzm, tym razem rodem z „języka internetu”, który ma wielki wpływ na mowę aktywnie korzystającej z niego młodzieży. Jest skrótowcem od „Lots of laugh” – dużo śmiechu.

Jak można wywnioskować chociażby z powyższych przykładów, typowymi dla slangu młodzieżowego są takie cechy jak: skracanie, bezpośredniość, bogactwo leksyki obraźliwej oraz ekspresyjnej. Podkreślić też należy jego zmienność: to, co jeszcze całkiem niedawno było popularne, dziś już niemal wychodzi z użytku. Wysoki jest poziom wulgaryzacji.

Znaczący wpływ na slang młodzieżowy wywiera język internetowy oraz angielszczyzna.

Ciekawie się prezentują również terytorialne odmiany slangu, na które mają wpływ lokalne gwary. Na przykład w Poznaniu zdanie „Ale dziś w tramwaju było dużo ludzi!” może wyglądać jako „Ale dziś w bimbie była wuchta wiary!” – ale o tym już w następnym artykule.

Peweł Szutow