Nie żyje Jerzy Pilch

Nie żyje Jerzy Pilch, wybitny polski pisarz, publicysta, dramaturg i scenarzysta filmowy. Od lat zmagał się z chorobą Parkinsona, w ostatnim tygodniu miał problemy z ciśnieniem. Zmarł w swoim domu. Miał 67 lat.

Jerzy Pilch, jeden z najwybitniejszych polskich autorów ostatnich dekad, urodził się 10 sierpnia 1952 roku w Wiśle, na Śląsku Cieszyńskim, w rodzinie ewangelickiej. W jego książkach stale powraca temat dzieciństwa i tradycji rodzinnych. Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracę nad doktoratem pod kierunkiem prof. Jana Błońskiego przerwał w okresie stanu wojennego. Wtedy Pilch na serio zajął się publicystyką i literaturą. Wierną publiczność zdobył sobie jako autor satyrycznych felietonów literackich czytanych na spotkaniach krakowskiego czasopisma mówionego „Na Głos”.

„Moje pisarstwo rozpoczęło się od ogromnego głodu zostania pisarzem, pragnienia wstąpienia do tego cechu, noszenia niewidzialnego munduru. Nosiłem wtedy, w okolicach 30. roku życia swoje próbki literackie do Kornela Filipowicza i fascynował mnie jego sposób życia, nieodnawiane mieszkanie, rytuały pisarskie. W sensie zewnętrznym – moje marzenia się spełniły, jestem pisarzem, nawet nie bez pewnych sukcesów. Natomiast szczęśliwszy byłem jako tamten 30-latek, marzący o profesji pisarza” – wspominał na jednym ze spotkań z czytelnikami w Warszawie.

Foto: Leszek Zych/Polityka

Przez lata związany był z „Tygodnikiem Powszechnym”, następnie z „Polityką”, dla której przeprowadził się do Warszawy.

Pierwszą książkę Pilcha, Wyznania twórcy pokątnej literatury erotycznej (Londyn 1988) uhonorowano nagrodą Fundacji im. Kościelskich. Powieść Spis cudzołożnic (1993) doczekała się ekranizacji z brawurową rolą Jerzego Stuhra, a film został nagrodzony na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych za scenariusz i dialogi. Aż siedem książek Pilcha było nominowanych do Literackiej Nagrody Nike. Po nominacjach dla Monologu z lisiej jamy (1996), Tezach o głupocie, piciu i umieraniu (1997) i Bezpowrotnie utraconej leworęczności (1998), powieść Pod Mocnym Aniołem w 2001 roku przyniosła autorowi tę nagrodę.

Pod Mocnym Aniołem to opowieść o piciu, zakochaniu i otrzeźwieniu pisarza-alkoholika Jurusia. Autor, gorąco zaprzeczając autobiograficznemu charakterowi powieści, deklarował jednocześnie, że zawarł w niej „całą prawdę o chlaniu”. Pod Mocnym Aniołem – to knajpa, do której bohater zachodzi po wizytach na oddziale deliryków doktora Granady, „w celu uporządkowania doznań” przy pomocy kilku setek. Ostatecznie życie Jurusia porządkuje jednak miłość.

Już w warszawskiej epoce życia Pilcha ukazała się powieść Miasto utrapienia (2004), jeden z jej wątków został rozbudowany w dramacie Narty Ojca Świętego (2004). Potem ukazał się zbiór opowiadań „Moje pierwsze samobójstwo” (2006) i kolejna powieść W ostatnich latach wydał m.in. powieści Wiele demonów, Zuza albo czas oddalenia i Żółte światło. Opublikował również kolejne trzy tomy Dzienników.

Pilch deklarował, że jego ulubionym pisarzem, do którego stale wraca, jest Bruno Schulz: „Należę do tych, co Brunona Schulza wielbią bezgranicznie; nie tyle doń nieustannie wracam, ile praktycznie od dziesięcioleci się z nim nie rozstaję. Tak jest: zabrałbym go na bezludną wyspę, tak jest: chciałbym z nim w zaświatach pogadać, tak jest: chciałbym się z nim… – napić” – pisze w Dzienniku. Uważał się też za ucznia Tadeusza Konwickiego.

Jerzy Pilch był jednym z niewielu tak zagorzałych wielbicieli piłki nożnej wśród pisarzy. Kibicował klubowi Cracovia.

Pod koniec ubiegłego roku przeprowadził się wraz z żoną do Kielc, gdzie przez ostatnie miesięcy pracował nad nową powieścią która, niestety, nie została ukończona.

Pogrzeb Jerzego Pilcha odbędzie się w przyszłym tygodniu. 

 Źródło: kultura.onet.pl, wyborcza.pl
Foto: Jacek Poremba/WL

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *