Nic na poważnie! CZYLI O TYM, JAK POWSTAŁ TEATR STUDENCKI „SZUTNIK”

_1-szutnik Teatry studenckie w Poznaniu mają długoletnią tradycję. Na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza na jednym tylko Wydziale Neofilologicznym jest kilka działających zespołów teatralnych (np. teatr filologów angielskich „The Shakespeers”, Trupa Romanistów „Les Mangeurs de Cacahuetes” czy Teatr Klasyków „Sfinga”). Tworząca je młodzież, zafascynowana językami i kulturami poznawanymi w trakcie studiów, pragnie pogłębiać swoją filologiczną pasję. Przedstawienia są do tego świetnym pretekstem. Z tego powodu grupy te często decydują się na wystawianie sztuk w językach oryginału.

W Instytucie Filologii Rosyjskiej UAM także powstał teatr, który przyjął nazwę „Szutnik” (od ros. шутник). Pomysł na niego autorka niniejszego tekstu ¬– dr Grażyna Jatczak przywiozła w 2002 roku aż z Archangielska. Tam wraz z gronem swoich studentów przebywających na praktyce językowej spotkała się z członkami miejscowego akademickiego teatru „Балаганчик”. Ich spontaniczny, improwizowany i niezwykle żywiołowy występ pokazał poznaniakom, że żacy chcą i potrafią bawić się w sposób mądry i kreatywny. Zielone światło ze strony dyrekcji IFRos przesądziło sprawę. Opiekunką szutników została założycielka trupy. I zaczęło się. W Instytucie Filologii Rosyjskiej zabawa w teatr trwa nieprzerwanie już trzynaście lat.

Nazwa „Szutnik” (czyli żartowniś) jest nieprzypadkowa i oddaje charakter wykonywanego przez Teatr repertuaru. Zespół ma pełną świadomość swego braku profesjonalizmu w aktorskim rzemiośle. Jednak potrzeba ekspresji i aktywnego kontaktu ze sztuką okazuje się u aktorów silniejsza od tremy i obaw związanych z amatorskim charakterem działalności Teatru. Występy na scenie młodzież traktuje jako swojego rodzaju żart, przygodę, ścieżkę towarzyszącą ich głównej drodze życiowej aktywności – nauce. Długie (i często uciążliwe) próby, nie są dla studentów przeszkodą w zdobywaniu wiedzy, a przeciwnie ¬– wspomagają ich indywidualny rozwój, uczą wrażliwości i odpowiedzialności za słowo, a także pogłębiają umiejętności komunikacyjne. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że grane przez szutników sztuki są zawsze ściśle związane z kierunkiem kształcenia młodych rusycystów i ukrainistów. Teatr stanowi więc nieformalny element programu studiów.
Wszystkie wystawiane przez „Szutnika” spektakle mają przede wszystkim bawić, chociaż również… skłaniać do refleksji. W repertuarze Teatru znalazły się więc sztuki i adaptacje utworów m.in. M. Gogola (Jarmark w Soroczyńcach, Noc wigilijna), A. Czechowa (Wesele, Ekscelencja i bezbronna istota), N. Erdmana (Samobójca, Mandat), J. Szwarca (Smok, Nagi król), J. Boganowa (Kościej Nieśmiertelny), M. Bułhakowa (Mieszkanie Zojki), A. Irwanca (Na żywo). Szutnicy przygotowali też kilka programów artystycznych, łączących rosyjską poezję z muzyką (poświeconych m.in. A. Puszkinowi, S. Jesieninowi, W. Wysockiemu), a także cykl spotkań słowno-muzycznych „Wyjęte z szuflady”, promujących literacką twórczość studentów Instytutu i zakończonych wydaniem samodzielnej publikacji książkowej.
Celem Teatru stało się wykorzystanie formy scenicznej do promowania swojego macierzystego Instytutu oraz popularyzacji literatur wschodniosłowiańskich zarówno wśród publiczności uniwersyteckiej, jak i pozaakademickiej. W ciągu kilkunastu lat działalności grupa zaprezentowała 25 spektakli i wystąpiła ponad 90 razy ¬– głównie w Poznaniu, ale również gościnnie w Warszawie, Krakowie, we Wrocławiu i Lwowie. „Szutnik” wziął udział w kilku festiwalach teatrów studenckich (w Rzeszowie, Opolu, _4-szutnikLublinie, Złotowie). Był też pomysłodawcą i organizatorem I Poznańskich Uniwersyteckich Spotkań Teatralnych, które odbyły się w 2009 roku. Zawsze chętnie przyjmuje także zaproszenia od najróżniejszych poznańskich środowisk ¬ – poczynając od szkół średnich, a na uniwersyteckim Związku Emerytów kończąc. Oczywiście co roku zespół uczestniczy w cyklicznych wydarzeniach kulturalnych organizowanych przez Miasto i naszą Uczelnię, takich jak: Ukraińska Wiosna, Poznański Festiwal Nauki i Sztuki, Dni Kultury Wschodniosłowiańskiej, Noc Naukowców czy Teatralna Wiosna Młodych.
Pierwszy skład „Szutnika” był skromny, bo zaledwie trzynastoosobowy. Dziś chętnych do grania jest znacznie więcej, choć ich liczba jest zmienna. Przewinęli się przez Teatr studenci, którzy wystąpili tylko w jednej sztuce, ale zdarzają się też pasjonaci, którzy już z tytułem magistra kontynuują z nami aktorską przygodę. Coraz częściej bywa także, że chęć wspólnej zabawy z rusycystami deklarują słuchacze innych kierunków i uczelni, a nawet uczniowie szkół średnich. Co roku najlepsi i najwytrwalsi artyści w dowód uznania za zaangażowanie w działalność Teatru otrzymują symboliczne kubeczki, zwane (rzecz jasna żartobliwie) Złotymi Szutnikami.
Przykład „Szutnika” prowadzi do refleksji na temat kondycji i roli, jaką odgrywają amatorskie teatry akademickie w ostatnich latach w Polsce. Obecnie scena nie jest miejscem wyrażania czy ścierania się poglądów politycznych czy światopoglądowych. Celem nadrzędnym w teatrze jest sztuka, edukacja i samorealizacja młodych ludzi, którzy proponują swojemu pokoleniu alternatywny sposób spędzania wolnego czasu, z pożytkiem dla siebie i odbiorcy. Ot, takie studenckie шутки, czyli żarty.

Grażyna Jatczak