170 lat temu w Paryżu zmarł Fryderyk Chopin

170 lat temu zmarł Fryderyk Chopin. Serce kompozytora uznawane za narodową relikwię znajduje się w kościele św. Krzyża w Warszawie. W czasie Powstania Warszawskiego urnę z sercem ewakuowano do Milanówka. Przedstawiamy wojenne losy serca artysty.

Auguste Clésinger zdjął maskę pośmiertną twarzy i zrobił odlew lewej ręki. Dokonano sekcji zwłok, podczas której wyjęto serce kompozytora.

Wielka msza żałobna została odprawiona 30 października w paryskim kościele św. Magdaleny, na której zgromadziło się trzy tysiące osób, wewnątrz i na zewnątrz świątyni.

Podczas wynoszenia trumny z kościelnej krypty orkiestra wykonała Chopinowski Marsz z Sonaty b-moll op. 35, a w wersji organowej zabrzmiały dwa preludia (e-moll i h-moll).

Wśród solistów wykonujących partie w Requiem Mozarta byli Pauline Viardot i Luigi Lablache. Z kościoła kondukt żałobny, na czele którego szedł książę Adam Czartoryski, ruszył na cmentarz Pere Lachaise. Chopina żegnało wielu artystów, wielbicieli jego talentu, wśród którego znajdowali się m.in. Giacomo Meyerbeer, Eugene Delacroix, Auguste Franchomme.

Pomnik na grobie Chopina zaprojektowany i wykonany przez Auguste’a Clésingera został odsłonięty 17 października 1850 r. w pierwszą rocznicę śmierci kompozytora.

Urna z sercem Fryderyka Chopina trafiła do Warszawy około 1850 r., przywieziona przez siostrę zmarłego 17 października 1849 r. w Paryżu kompozytora – Ludwikę. Szkatułkę z eksponatem umieszczono w lewym filarze kościoła Św. Krzyża dopiero w 1880 r. Wcześniej nie była eksponowana.

W czasie Powstania Warszawskiego urnę z sercem ewakuowano do podwarszawskiego Milanówka. Do kościoła Św. Krzyża wróciła po wojnie, 17 października 1945 r., w 96. rocznicę śmierci Chopina. Wówczas odbyło się ponowne, uroczyste wmurowanie jej w filar kościoła, gdzie pozostaje do dziś.

W kronice filmowej WFDiF z 1945 r. (nr 32/1945) podano: „Dnia 17 października odbyła się uroczystość powrotu serca Fryderyka Chopina do Warszawy. Niemcy zniszczyli jego pomnik, ale nie znaleźli serca, które w latach okupacji chronił ksiądz arcybiskup Szlagowski”.

„W imieniu chorego arcybiskupa ksiądz proboszcz Pietrzyk wręczył urnę z sercem prezydentowi Krajowej Rady Narodowej. Rękoma prezydenta naród przekazał relikwie gospodarzowi stolicy inżynierowi Tołwińskiemu. Delegacja studentów konserwatorium Warszawskiego i Wyższej Szkole Muzycznej przeniosła urnę do kościoła Św. Krzyża” – mówił lektor.

„Dzień wczorajszy minął w całej Polsce pod znakiem narodowej uroczystości powrotu serca Chopina do Warszawy. Z Milanówka, gdzie było po powstaniu przechowywane przez ks. biskupa Szlagowskiego serce Chopina, specjalnie delegowany ks. Pietrzyk przewiózł relikwię narodową do Żelazowej Woli, miejsca urodzenia genialnego kompozytora” – podawało z kolei „Życie Warszawy” 18 października 1945 r.

Jednak – czytamy w artykule „Losy serca Fryderyka Chopina” w 26. „Roczniku Chopinowskim” – w 1995 r. ksiądz Alojzy Niedziela w filmie „Serce Chopina” opowiedział, kto przyczynił się do uratowania relikwii. „W sierpniu 1944 r. przebywałem w kościele św. Krzyża w Warszawie. Było to koło 8, może 9, a może już 10 sierpnia. (…)Do kościoła przyszedł oficer niemiecki, przedstawił się, że jest księdzem, z kilkoma żołnierzami, i prosił, czy może wyjąć szkatułkę z sercem Fryderyka Chopina” – opowiadał. Był to katolicki kapelan wojsk niemieckich, ksiądz Schulz (lub Schulze – źródła nie są zgodne).

„Przestrzegał nas, że prędzej czy później dojdzie do zdecydowanej walki o kościół Św. Krzyża. I w trakcie tej walki ta właśnie relikwia narodowa, jak sam ją nazwał, może ulec zniszczeniu” – opowiadał Niedziela. Według przekazu księdza, Schulz pytał, czy może wyjąć i przekazać relikwię władzom kościelnym. „Byliśmy troszeczkę tym zdziwieni, ale ponieważ obiecał, że serce zostanie przekazane władzom kościelnym, zgodziliśmy się” – wyjaśnił Niedziela.

„Wyprostowałem to i w pismach, i w gazetach, chociażby w +Ekspresie Wieczornym+, że właśnie uczynił to kapelan sił niemieckich, Wermachtu, ale w owych czasach nie chciano o tym słyszeć, a nawet zostałem przesłuchany przez ówczesne władze policyjne, ubowskie” – podsumował ks. Alojzy Niedziela.

Jak podaje Kazimierz Gierżod, w artykule zamieszczonym na stronie Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, zanim serce kompozytora trafiło do Milanówka, prawdopodobnie było przechowywane w sztabie niemieckim, który mieścił się naprzeciwko kościoła sióstr Wizytek w domu marszałka Józefa Piłsudskiego, tzw. domu bez kantów. Przez krótki czas ukrywano je również w prywatnym mieszkaniu Marii Findeisen, pianistki, prezesa Katolickiego Stowarzyszenia Kobiet oraz w domu prof. Włodzimierza Antoniewicza archeologa i b. rektora UW.

polskifr.fr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *